Spotkanie z konsulem – wizyta w ambasadzie USA, jak przebiega?

Jeśli złożyłeś wniosek o wizę do Stanów Zjednoczonych to czeka cię wizyta w ambasadzie lub konsulacie USA, w celu „rozmowy” z urzędnikiem oceniającym twój wniosek. Jak to wygląda, co trzeba zabrać i czy warto się bać? Odpowiedź poniżej.

 

Co zabrać na wizytę?

Jeśli wypełniłeś wniosek, opłaciłeś spotkanie to zapewne przemknęło ci gdzieś już kilka razy wytłuszczonym lub czerwonym tekstem co należy zabrać ze sobą, ale przypomnę jeszcze raz.

Potwierdzenie złożenia wniosku DS-160. Powinno wyglądać mniej więcej tak. Kolor czy czarno-białe, jest to bez znaczenia, interesuje ich głównie kod kreskowy.

Źródło: www.path2usa.com

Potwierdzenie zapisania na spotkanie w ambasadzie, drukowane ze strony na której umówiliśmy się na spotkanie. Nie poproszono mnie jednak o okazanie tego dokumentu, liczył się jedynie paszport i potwierdzenie złożenia wniosku. Na wszelki wypadek można jednak zabrać.

Paszport, ważne,żeby był ważny i pozostał taki przez najbliższe kilka miesięcy.

Czego nie zabierać do ambasady?

Polecałbym nie brać niczego co nie jest niezbędne.

Co to znaczy niezbędne? Kurtka, spodnie, buty…

Jeśli to możliwe nie należy zabierać telefonu, kluczy, metalowych przedmiotów, portfela. Najlepiej mieć puste kieszenie, a w nich tylko paszport i inne wymagane dokumenty.

Całkowicie odradzam zabieranie toreb, plecaków, siatek, wszystkiego co jest duże i nie zmieści się do kieszeni lub na półeczkę ochrony. Nie pozwolą wejść z tym, trzeba będzie to zostawić w przechowalni bagażu, której obok niestety nie ma. Zostaną więc szemrane interesy z dziadkiem z kiosku, panią ze spożywczego czy inną osobą pracującą obok.

Polecam zostawić bagaż na dworcu, lub po prostu w domu.

Nie należy zabierać też wody, płynów i innych rzeczy.

 

Droga do ambasady

Swoją wizę odbierałem w Warszawie, dokładnie na ulicy Pięknej 12. Idąc na spotkanie byłem przeświadczony, że będzie to coś w rodzaju rozmowy o pracę, bardzo się jednak myliłem. Pod ambasadą przywitała mnie kolejka oczekujących. Moje wyobrażenia o zaproszeniu do pokoju i potraktowaniu z szacunkiem prysły.

Przed ambasadą stoi kolejka, dwie, a czasami nawet trzy. Jedna jest prosto do wejścia na spotkanie, druga może być do okienka po oklejenie paszportu, a trzecia jest czasami prowadzona przez pracownika ambasady, który sprawdza wszystkie dokumenty, przed wejściem w którąkolwiek z kolejek, pod kątem poprawności.

Kolejność jest więc następująca. Najpierw należy odszukać osobę w kurtce CGI lub posiadającej identyfikator, listę, cokolwiek innego czym się wyróżnia. Ustawić się w  kolejce do tej osoby, po rozmowie z nią skieruje nas do okienka w którym oklejamy paszport. To była druga kolejka.

Po oklejeniu paszportu stajemy w ostatniej kolejce, która prowadzi do pancernych drzwi, przez które wejdziemy do środka. Nie ma co stawać od razu do tej kolejki bo i tak nie zostaniemy wpuszczeni bez oklejonego paszportu.

Wejście do ambasady

Gdy już jako pierwsza osoba w kolejce zostaniemy poproszeni o wejście będzie trzeba przejść przez bramkę wykrywacza metali. Ubrania wierzchnie położyć od skrzynki jak na lotnisku w celu prześwietlenia, wszystkie metalowe elementy garderoby, portfel, klucze, torebkę itp. też.

U pracownika będzie można zostawić wyłączony telefon, zegarek itp. Półka na której zostaną zdeponowane nasze rzeczy jest bardzo niewielka, może 10x10cm, tak więc nie polecam brać dużych rzeczy. W ramach pokwitowania dostaniemy numerek z hologramem, który trzeba będzie okazać przy odbieraniu rzeczy.

Po przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa udajemy się prosto, jedyną możliwą drogą.

W ambasadzie

Gdy wejdziemy do środka kierujemy się znakami, od razu na wejściu powinien przywitać nas niebieski drogowskaz „Wizy” lub „Visas”. W Warszawie jest to zejście piętro niżej w lewo od wejścia. Schodami schodzimy w dół i wychodzimy w dużym otwartym pomieszczeniu z okienkami jak w kasie biletowej na dworcu.

Stoi tam też fotobudka, w której możemy wykonać sobie zdjęcia do wizy, cena to 30zł. Automat nie wydaje reszty, i przyjmuje tylko ładne, nowe i czyste banknoty. Dlatego polecałbym zrobić zdjęcia wcześniej, szczególnie jeśli nie mamy ich aktualnych. Na dworcu Warszawa Centralna jest również fotobudka, gdzie kosztuje to 20zł. Jest też przynajmniej jeden chciwy fotograf, który na pewno nie weźmie mniej niż 40zł, ze względu na to, że zna waszą podbramkową sytuację, od razu gdy usłyszy zdjęcie do wizy.

Gdy mamy zdjęcie i dokumentu ustawiamy się do pierwszego okienka, w którym poproszą nas znów o dokumenty, zadadzą kilka pytań. Tu możemy też zaktualizować zdjęcie przesłane do wniosku. Lub zostaniemy odesłani jeśli nie zgadza się coś z naszym wnioskiem. Szczególnie w przypadku nieaktualnych zdjęć, na których różnica w wyglądzie jest widoczna lub gdy w naszym paszporcie mamy to samo zdjęcie co dołączone do wniosku, a paszport jest starszy niż 6 miesięcy. Dlatego od razu polecam wcześniej wymienić zdjęcia jeśli chcieliśmy zaoszczędzić na nowych. Można też wgrać inne zdjęcia niż paszportowe, nie powinno być problemu.

Jeżeli wszystko jest okej, otrzymamy numerek, z którym udamy się do następnego okienka. Tu zostaną pobrane odciski palców całej dłoni u obu rąk. Następnie zostaniemy skierowani do ostatniego okienka – konsula.

Rozmowa z konsulem

Czar prysł. Nie będzie pokoju ze stołem i lustrem weneckim, nie będzie oczekiwania na korytarzu i wyczytania z listy, nie będzie uścisku dłoni i zdjęcia. Nawet nie poczujecie, że to konsul.

Za ostatnim okienkiem siedzi pan lub pani, a tych okienek jest w sumie kilka. Rozmowa może odbyć się po polsku lub angielsku w zależności od waszego wyboru, tak więc spokojnie.

Zostaniecie zapytani o kilka lub więcej rzeczy, np. dokąd jedziecie, kto płaci za wyjazd, po co, czy macie rodzinę w USA, co robi rodzina w stanach? itd.

Nie ma co opowiadać historii życia, krótkie i treściwe odpowiedzi, a po minucie będziecie już wychodzić z karteczką potwierdzającą otrzymanie wizy. Polecam też iść do anglojęzycznego urzędnika, z moich obserwacji wynika, że rozmowa przebiega szybciej i jest mniej wnikliwa.

Paszport zostaje w ambasadzie, dostaniecie smsa i maila gdy będzie do obioru.

To już wszystko. Wychodzicie tak jak weszliście, odbieracie swoje rzeczy i po sprawie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *